Na targach MWC 2025 zaprezentowało bardzo ciekawy koncept monitora, który – dzięki specjalnej technologii – jest w stanie śledzić poczynania użytkownika i dostosowywać się m.in. do jego pozycji przed ekranem. Co więcej, na jego pokładzie znajdzie się także układ do obsługi AI.
Podczas targów CES 2025 uwagę wielu zwrócił Lenovo AI Display – koncept monitora, który wyposażono w specjalną kamerę będącą w stanie śledzić poczynania użytkownika. Mowa tutaj chociażby o możliwości dostosowywania ustawienia ekranu do pozycji osoby siedzącej przed wyświetlaczem.
Kamerka, która podgląda zachowanie użytkownika monitora. Non stop
W jaki sposób? Otóż kamerka – wspierana przez AI – sprawdza pozycję siedzącą użytkownika, a specjalne silniki wbudowane w podstawkę mogą odpowiednio dostosowywać wysokość oraz pochył matrycy. Co więcej, wszystko miałoby dziać się w czasie rzeczywistym, reagując na zmiany w postawie użytkownika.
Taki koncept – choć wygląda naprawdę ciekawie – budzi także uzasadnione wątpliwości w kontekście prywatności. Nie da się bowiem ukryć, że w ten sposób osoba korzystająca z monitora byłaby śledzona praktycznie przez cały czas. Jak zamierza z tym walczyć Lenovo? Sposób jest dość prosty.
Na pokładzie Lenovo AI Display miałby pojawić się układ NPU lub specjalny chip do obsługi AI. Dzięki niemu możliwe byłoby ominięcie procesu przetwarzania danych w chmurze, a także zwiększyłoby bezpieczeństwo danych użytkownika. Jednocześnie – co ciekawe, układ NPU mógłby przejąć zadania komputera PC bez możliwości obsługi sztucznej inteligencji, np. w zakresie maszynowego uczenia się.
Po odejściu od monitora inni nic nie zobaczą
Co ciekawe, monitor Lenovo zaoferuje jeszcze jedną interesującą funkcję, która ma zwiększyć naszą prywatność – mowa o specjalnej funkcji, która po odejściu od monitora automatycznie rozmaże wszystkie treści prezentowane na matrycy. Dzięki temu nie będziemy musieli pamiętać o tym, by wygaszać lub wyłączać sprzęt.
Nie da się jednak ukryć, że pomysł nieustannego śledzenia aktywności fizycznej użytkownika takowego monitora brzmi dość… niebezpiecznie. To bowiem praktycznie pełna kontrola nad tym, co robi potencjalny użytkownik Lenovo AI Display. Z tego powodu nie ma się co dziwić, że o rynkowej premierze tego sprzętu na razie w ogóle nie słychać.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Dodaj komentarz