Kiano Elegance 14.2 to niedrogi, smukły i lekki laptop z dyskiem SSD, systemem Windows 10 Pro oraz ekranem IPS o rozdzielczości Full HD. Sprawdzam, czy warto kupić ten komputer za 1300 zł.
Kiano przed Gwiazdką 2018 solidnie odświeżyło ofertę, proponując kilka nowych urządzeń – m.in. telefon i nowe laptopy. Jedną z ciekawszych premier jest Kiano Elegance 14.2 – smukły komputer z ekranem Full HD, dyskiem SSD i (bardzo rzadko spotykanym w tym segmencie) systemem Windows 10 Pro.
Najnowszy laptop Kiano kosztuje obecnie nieco ponad 1300 zł, a wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie jeszcze potanieje. Czyżby szykował się nam prawdziwy hit? Czas to sprawdzić.
Styl przede wszystkim – to zdanie chyba najlepiej określa design produktów z serii Elegance. Nawet najtańsze, plastikowe modele z tej linii prezentują się nieźle (patrz SlimNote 14.1+ z Biedronki), a co dopiero najnowszy 14.2, który reprezentuje niemalże najwyższą półkę w ofercie polskiej marki.
Mamy tutaj więc nie tylko tworzywo sztuczne, ale też aluminium, którego obecność ładnie podkreśla metaliczne wykończenie z czarnymi akcentami i minimalistyczne wzornictwo. Ranty ładnie zeszlifowano, a listwę łączącą spód komputera z pulpitem roboczym wypolerowano na błysk. To bez dwóch zdań jeden z najładniejszych laptopów Kiano.
W przeciwieństwie do Elegance 13.3 360 Minecraft Edition nie znajdziemy tutaj zawiasu pozwalającego na pełne obrócenie ekranu. Zamiast tego projektanci zdecydowali się postawić na podłużny, cylindryczny uchwyt pozwalający na uchylenie pokrywy do około 145 stopni. Konstrukcja obudowy jest więc bardzo podobna do tego, co już widzieliśmy testując laptopa Elegance 13.3.
Ekran okalany jest smukłymi ramkami – nie jest to może poziom DELLa XPS 13 (9365), ale i tak robi wrażenie, a do tego umożliwił wykorzystanie mniejszej niż standardowa obudowy. W efekcie laptop mierzy tylko 318 mm szerokości, a więc jest niewiele większy od komputerów z ekranem 13,3″ – mimo posiadania wyświetlacza o większej przekątnej. Na plus przemawia także waga laptopa – to tylko 1,3 kg, co czyni z Kiano Elegance 14.2 ultra mobilną maszynę pełną gębą.
Szerokość | Wysokość | Grubość | Waga | Przekątna | |
---|---|---|---|---|---|
Kruger & Matz Explore 1401 | 341 | 229 | 16.0 | 1.4 | 14.0 |
Kiano SlimNote 14.1 | 347 | 230 | 25.0 | 1.4 | 14.0 |
Lenovo YOGA 900 | 324 | 225 | 14.9 | 1.3 | 13.3 |
Acer Aspire S13 (S5-371) | 327 | 228 | 14.5 | 1.3 | 13.3 |
Apple MacBook Air 13 | 320 | 227 | 17.0 | 1.3 | 13.3 |
Lenovo ThinkPad Yoga X1 | 333 | 229 | 17.0 | 1.3 | 14.0 |
Lenovo ThinkPad X1 Carbon 4 | 333 | 229 | 16.0 | 1.2 | 14.0 |
Asus Zenbook UX410UA | 323 | 223 | 19.0 | 1.3 | 14.0 |
Asus ZenBook UX430UA | 324 | 225 | 15.9 | 1.3 | 14.0 |
Microsoft Surface Laptop | 308 | 223 | 14.5 | 1.3 | 13.5 |
Dell XPS 13 (9365) | 304 | 199 | 13.7 | 1.2 | 13.3 |
Kruger & Matz Explore 1404 | 327 | 218 | 18.0 | 1.3 | 14.0 |
Kiano Elegance 13.3 | 315 | 210 | 12.0 | 1.4 | 13.3 |
Kiano Elegance 13.3 360 | 315 | 212 | 12.0 | 1.4 | 13.3 |
Kiano Elegance 14.2 | 318 | 212 | 14.0 | 1.3 | 14.1 |
Jakość spasowania wszystkich elementów jest niezła – zwłaszcza, jak na tę półkę cenową. Tylko w jednym punkcie nowy Kiano Elegance 14.2 wyraźnie zawodzi. To wykonanie pulpitu roboczego. Cieniutka, jednoczęściowa płyta ma tylko kilka punktów podparcia, w efekcie czego potrafi się mocno ugiąć pod naciskiem – zwłaszcza w środkowej części.
Nie zaskakuje rozmieszczenie i wybór portów. Mamy tu żelazny standard Kiano, czyli dwa porty USB 3.0, którym towarzyszy pojedyncze złącze audio jack i czytnik kart microSD. Do tego dochodzi mała nowość – gniazdo microHDMI, które zastąpiło wcześniej używany przez Kiano port miniHDMI. Nie zmienił się natomiast standard – to nadal przestarzała wersja 1.4.
Od pewnego czasu polski producent promuje możliwość łatwego dołożenia dysku SSD, który do pewnego stopnia jest lekarstwem na niewielką, wbudowaną pamięć magazynową. Stąd w spodniej części obudowy umieszczono niedużą pokrywę, po uchyleniu której mamy możliwość własnoręcznego podpięcia kości SSD M.2. Innych komponentów nie da się w łatwy sposób wymienić – nawet jeśli zdecydujemy się odkręcić spodnią płytę obudowy urządzenia.
Głośniczki są dwa – grają donośnie, ale to ich jedyna zaleta. Zdecydowanie lepiej od razu kupić dobre słuchawki. Kamerka jest, ale to wszystko co o niej warto napisać. Przy rozdzielczości 0,3 Mpix nagrywa filmy przy 480 liniach w pionie przy płynności około 10 klatek na sekundę. To zbyt mało, aby móc uznać ją nawet za akceptowalne narzędzie do komunikacji, o nagrywaniu vlogów już nic nie mówiąc.
Kiano stawia na niskonapięciowe podzespoły i pasywne, bezgłośne chłodzenie – i taka właśnie kombinacja jest sercem nowego Elegance 14.2. To dobry wybór, bo nawet przy długotrwałym obciążeniu procesor bez trudu trzyma się poniżej granicy 60 stopni C, a obudowa pozostaje przyjemnie letnia.
Klawiatura to w dużej mierze kopia rozwiązania z laptopa Elegance 13.3. Identyczny jest układ przycisków, z włącznikiem w górnym, prawym narożniku, maleńkim segmentem spłaszczonych strzałek i niepełnowymiarowym rzędem przycisków funkcyjnych.
Poprawie uległa natomiast jakość klawiszy – wydają się pewniej osadzone, a do tego lepiej wyglądają, niż czarne przyciski 13-calowego modelu. Skok klawiszy nie jest głęboki, ale ich odpowiedź jest na tyle wyraźna, by na laptopie dobrze się pisało. Na podświetlenie liczyć nie możemy – to udogodnienie zawitało jedynie do droższego modelu Elegance 14.2 Pro.
Wielkość gładzika się nie zmieniła, za to płytkę pokryto przyjemniejszą w dotyku powłoką, mającą przy tym lepsze właściwości ślizgowe. To rozwiązanie pod każdym względem lepsze od tego, co widziałem w starszej generacji urządzeń Kiano.
Ciężko jest mi powiedzieć, kto jest producentem matrycy wykorzystanej w Kiano Elegance 14.2, ale to zaskakująco dobry panel. Przy przekątnej 14,1″ pracuje w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli, a do tego oferuje niezłą jakość kolorów – pokrycie palety sRGB sięga 82%. Za 1300 zł trudno w tym roku wymagać więcej.
Wyświetlacz wykonano w technologii IPS, więc na wąskie kąty widzenia narzekać nie można. Marudzić mógłbym na jakość i siłę podświetlenia, bo maksymalna jasność ekranu to raptem 254 cd/m2 przy nierównomierności aż 14%, ale mimo to jest to całkiem przyzwoity model. Trzeba tylko pamiętać o tym, że powłoka wyświetlacza jest błyszcząca, więc w mocnym świetle czytelność obrazu nie będzie wysoka. Panel nie jest dotykowy.
Bateria również zaskakuje – ale tym razem na minus. Podczas gdy 13-calowe laptopy Kiano bez większego trudu wytrzymywały około 5 godzin na jednym ładowaniu, a 14-tki z serii SlimNote sięgały nawet 6 godzin, tak najnowszy Kiano Elegance 14.2 wyłącza się już po 3-4 godzinach. Ten czas można oczywiście do pewnego stopnia wydłużyć uaktywniając jeden z energooszczędnych scenariuszy Windowsa, ale mimo wszystko widać tutaj regres.
Moc obliczeniową dostarcza ulubiony procesor Kiano na ten rok, czyli 2-rdzeniowy Intel Celeron N3350 generacji Apollo Lake oferujący również zintegrowaną grafikę Intel HD Graphics (9gen). Do tego dochodzi 4 GB pamięci RAM na kości DDR3 (1600 MHz). To bardzo podstawowy zestaw, ale radzi sobie z najprostszymi zadaniami – do oglądania filmów w FHD, klipów z YT, serfowania po sieci czy tworzenia dokumentów wystarczy.
Kiano Elegance 14.2 do grania się nie nadaje. Chyba, że zadowolimy się tytułami pokroju nowego Asphalta ze sklepu Windows, który w najniższych ustawieniach jest w pełni grywalny. Natomiast o klasycznych, pecetowych produkcjach (nawet mniej wymagających, jak Frostpunk czy Overwatch) trzeba już zapomnieć.
Niestety, Kiano po raz kolejny sięgnęło również po pamięć eMMC o pojemności zaledwie 32 GB. Niby to nic złego, bo w zestawie dostajemy również dysk SSD o pojemności 120 GB, ale polski producent poszedł po linii najmniejszego oporu i zamiast od razu zainstalować system operacyjny na większym nośniku, umieścił go na 32-gigabajtowej partycji pamięci eMMC. Efekt? Pierwsze uruchomienie laptopa i pobranie aktualizacji systemowej skutecznie zawiesi komputer, bo nagle zaczyna brakować wolnego miejsca.
Kiano radzi, aby system samodzielnie zainstalować na dodatkowym dysku SSD. To oczywiście możliwe – niedawno nawet opublikowaliśmy poradnik, jak szybko i za darmo przenieść Windows 10 na inny dysk. Trudno jednak nazwać to optymalnym rozwiązaniem, skoro błędy producenta i ułomność kupionego urządzenia poprawiać musi użytkownik. Nie tędy droga, drogie Kiano.
Zaletą Kiano Elegance 14.2 jest natomiast fakt, że laptop przychodzi z oprogramowaniem Windows 10 Pro. To bardzo rzadko spotykana konfiguracja, z której ucieszą się zwłaszcza użytkownicy potrzebujący narzędzi zarezerwowanych dla najdroższej edycji „okienek”. W ramach prezentu Kiano dorzuca do tego zestaw aplikacji: 3-miesięczną licencję na Office 365 Business, 50 GB w chmurze Azure Backup na 6 miesięcy i 3-miesięczne licencje na programy fillUp oraz Subiekt 123.
Kiano Elegance 14.2 to świetny laptop mający dwie poważne wady. Po pierwsze, na baterii pracuje krócej niż inne laptopy Kiano z serii Elegance. Po drugie, został „zepsuty” przez zainstalowanie systemu operacyjnego na pamięci eMMC, co widocznie wpływa na wydajność i funkcjonalność laptopa. Ostatni problem na szczęście stosunkowo łatwo można naprawić samodzielnie eksportując Windowsa na dołączony dysk SSD.
Pod każdym innym względem to dobry sprzęt. Świetnie się prezentuje, jest lekki, ma przyzwoity ekran i oferuje niezły stosunek ceny do możliwości. Za 1300-1400 zł niełatwo będzie znaleźć inny, równie ciekawy komputer – chyba, że nie przeszkadza nam robienie zakupów w chińskich sklepach, gdzie znaleźć można m.in. tańszy i lepiej wyposażony model Teclast F5 – tyle, że z ekranem 11,6″.
Największym rywalem Elegance 14.2 paradoksalnie pozostaje Elegance 13.3 360 – jest podobnie wyceniony, może pracować w trybie tabletu (w zestawie dostajemy rysik), dłużej pociągnie na baterii, a do tego ma czytnik linii papilarnych, lepszy układ WiFi (ac vs n) i pamięć eMMC o pojemności 64 GB.
ZALETY
|
WADY
|
Mam nadzieję, że ta recenzja pomogła Ci podjąć decyzję, czy warto kupić nowego laptopa Kiano. Zachęcam Cię również do zerknięcia na inne nasze artykuły:
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Komentarze
Mam i polecam. Obudowa jak w Huawei za 5000 zł. Komputer wystarczy do pracy, youtube i pykania w pociągu w Age of Empires 2 HD :-)
"(...) poszedł po najmniejszej linii oporu (...)".
Możliwe, że poszedł, ale po linii najmniejszego oporu.
Racja! Dzięki. :)
Celeron na rdzeniach Atomowych, 4 GB RAM, pamięć eMMC, brak Wifi ac. Z taką specyfikacją ten laptop nadaje się jedynie na śmietnik.
Czy MineCraft na tym pójdzie?
Przy zoptymalizowanych ustawieniach jest szansa wyciągnąć +/-15 kl./s. Jak to wygląda w praktyce możesz zobaczyć np. w tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=RA2Gqfxn5i4 To co prawda laptop Acera z ciut mocniejszym zestawem komponentów, ale daje już jakiś obraz tego, co możesz spróbować wyciągnąć z Kiano.
No, nie urywa, nic nie urywa...:(