Laptopy z serii VivoBook od ASUS-a zawsze kojarzyły się z nieskrępowaną wolnością jeśli chodzi o pomysły projektantów na warianty kolorystyczne. Tym razem nie jest inaczej, ale nowe VivoBooki otrzymują także inne, ciekawe nowości.
Wprowadzenie rodziny laptopów VivoBook był dla ASUS-a strzałem w dziesiątkę. Sprzęty te stanowią pomost pomiędzy ZenBookami a najmniej wydajnymi laptopami za 1,5-2 tysiące złotych i idealnie wypełniają lukę, którą Tajwańczycy niegdyś posiadali w swojej ofercie. Sprzęty te trafiają w gusta klientów także dzięki sporej różnorodności dostępnych wariantów kolorystycznych i nie inaczej będzie w przypadku nowych wariantów modeli VivoBook S14 oraz S15.
W sumie ASUS przygotował aż 5 kolorów: Moss Green, Punk Pink, Cobalt Blue, Transparent Silver i Gun Metal. Nie będę ich tłumaczył, bo może być to odrobinę karkołomne, więc myślę, że pełną prezentację tych wariantów najlepiej zobaczyć na obrazku poniżej:
ASUS przygotował w sumie aż osiem nowych wariantów laptopów, ale różnice pomiędzy nimi ograniczają się do pojedynczych elementów. Tyczy się to głównie obecności karty graficznej GeForce MX250 zamiast zintegrowanego układu graficznego Intel UHD Graphics 620, a także touchpada wykonanego w technologii ScreenPad 2.0. Oznacza to, że zamiast klasycznego gładzika dostajemy do swoich rąk wyświetlacz o przekątnej 5,65 cala i rozdzielczości FullHD, który pełni zarówno klasyczną rolę, jak i pozwala na skorzystanie z różnorodnych opcji i programów. Poniżej znajdziecie pełną rozpiskę różnic pomiędzy poszczególnymi modelami:
Różnice za nami, teraz czas skoncentrować się na punktach współnych. Wszystkie laptopy oferują nam obraz wyświetlany w rozdzielczości FullHD na panelach IPS z kątami widzenia na poziomie 178 stopni. Na pokładzie znalazło się miejsce dla dwóch popularnych procesorów Intela: Core i5-8265U, czterordzeniowca o bazowym taktowaniu 1,6 GHz oraz Core i7-8565U (4 rdzenie, bazowo 1,8 GHz). W VivoBookach S14 dostaniemy dodatkowo 16 GB pamięci RAM typu LPDDR3, natomiast w modelach S15 będą to kości typu DDR4.
Miejsca na dane nie powinno nam zabraknąć – mamy do wyboru dyski SSD o pojemności 256, 512 lub 1 TB oparte na złączu PCIe, a na wyposażeniu laptopa jest także czytnik kart microSD. W zależności od wersji skorzystamy z modułu Wi-Fi piątej lub szóstej generacji, a także Bluetooth (4.2 lub 5.0).
Nie brak oczywiście głośników przygotowanych przez firmę Harman Kardon, a bateria o pojemności 42 Wh korzysta z kolei z technologii szybkiego ładowania, dzięki której 60% ogniwa uzupełnimy w ciągu 49 minut. Na sam koniec – zestaw portów. Jest on identyczny w każdym modeli i – trzeba przyznać – całkiem zróżnicowany. Składa się na niego: po jednym porcie USB typu C i USB 3.0, 2x USB 2.0, HDMI oraz złącze mikrofonowo-słuchawkowe, a całość pracuje oczywiście pod kontrolą Windows 10 w wersji Home lub Pro.
Kiedy nowe laptopy ASUS VivoBook trafią do sprzedaży? Tego jeszcze nie wiemy, podobnie jak i przewidywanej ceny poszczególnych modeli. Można jednak spodziewać się, że za wszystkie warianty zapłacimy w granicach 3-4 tysięcy złotych.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Komentarze
szkoda ze nie dadza normalnych procesorow tylko ciagle te U z malym taktowaniem mala wydajnosc w programach i niech nikt nie pisze ze jest turbo bo to chwilowe przyspieszenie a nie ciagla praca z programem