Poważne wykroczenie mogło doprowadzić do tragedii – to jeden z najgorszych błędów, jaki może zostać popełniony przez kierowców. Pewna kobieta przekonała się o tym na własnej skórze, otrzymując od funkcjonariuszy mandat w wysokości 1500 zł. Co więcej, otrzymała ona też 15 punktów karnych. O jaki przepis dokładnie chodzi?
Nieprzestrzeganie przepisów wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Te jak zapewne wiecie, niosą za sobą nie tylko z potencjalnie wysokie kary finansowe, ale również niebezpieczeństwo. Głupi błąd, pomyłka, brak szybkiego zreflektowania się może doprowadzić do prawdziwej tragedii – uszczerbku na zdrowiu, a nawet gorzej.
Jedna z karygodnych sytuacji miała miejsce w Zielonej Górze pod koniec marca. Kierująca Volkswagenem wykazała się brakiem znajomości prawa i to stosunkowo prostego, gdyż chodziło o oznakowanie – całkowicie je zignorowała, poruszając się po powierzchni wyłączonej z ruchu oraz po linii pojedynczej ciągłej. Zacznijmy jednak wszystko od początku.
Poważne wykroczenie mogło doprowadzić do tragedii
Kilkudniowe nagranie z miejskiego monitoringu w Zielonej Górze uchwyciło niebezpieczne zdarzenie na ulicy Szosa Kisielińska. Kierująca Volkswagenem, ignorując oznaczenia drogowe, wjechała na przeciwny pas i kontynuowała jazdę pod prąd. W pewnym momencie znalazła się naprzeciwko pojazdów poruszających się prawidłowo, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Kobieta nie tylko nie dostosowała się do znaków drogowych, ale również przejechała przez powierzchnię wyłączoną z ruchu oraz linię ciągłą. Mimo znacznego natężenia ruchu nie doszło do kolizji ani wypadku. Mimo to raczej wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wcale nie musiało tak być.
Surowa kara dla nieodpowiedzialnej kierującej

Fot. Policja
W końcu nieprawidłowe manewry mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zarówno prawnych, jak i zdrowotnych. Kobieta przekonała się o tym na własnej skórze – służby bowiem surowo ją ukarały. Otrzymała ona mandat w wysokości 1500 zł, a na jej konto trafiło aż 15 punktów karnych.
W tej sytuacji ciężko stwierdzić czy zignorowanie oznakowania wynikało z braku wiedzy kierującej, bezmyślności czy może zwykłego zmęczenia. W przypadku tego ostatniego funkcjonariusze apelują, aby w takich momentach lepiej odpuścić sobie jazdę i po prostu odpocząć. W końcu zmęczony kierowca może popełnić błędy, które będą go słono kosztowały.
Źródło: Policja
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Dodaj komentarz